komentarze z onetu

Wpis

niedziela, 15 października 2006

utrata pamięci długotrwałej

    W środę pan Schetyna, baron, a jak twierdzą niektórzy, wręcz suweren Platformy Obywatelskiej, zapowiedział, że następnego dnia, to jest w czwartek, około godziny 17.30 ockniemy się wszyscy w „nowej rzeczywistości” politycznej. Uruchomiłem więc w czwartek około 18 telewizor i zobaczyłem polityków Platformy żalących się dziennikarzom, że PiS ich po raz kolejny w okrutny sposób wyrolował. Słowem ujrzałem coś, co – w ciągu ostatniego roku – można było oglądać, nie wiem już, 666 czy 1852 razy. W sumie więc – nic nowego, tym bardziej, że – być może – nastąpi powrót do przeszłości: pewne znaki wskazują na to, że Andrzej Lepper wróci do rządu, a Samoobrona do koalicji. A jednak są w tym wszystkim nowe elementy – o czym niżej.

W związku z zapowiadanym powrotem Leppera wielu zastanawia się w jaki sposób Kaczyński wyjaśni swojemu elektoratowi przyjęcie do rządu "warchoła", nikt za to nie zastanawia się w jaki sposób Lepper wyjaśni swojemu elektoratowi ponowny związek z "chamem". Powiedzieć można: bo nikt nie ma złudzeń co do Leppera i jego elektoratu. Nie jest to jednak takie proste, skoro przy innych okazjach uczucia elektoratu Leppera jednak bierze się pod uwagę, twierdząc, na przykład, że jest Lepper zakładnikiem postawy protestu, i - gdyby przestał być radykalny i antysystemowy - szybko straciłby wiarygodność (w oczach tych, dla których w ogóle jest wiarygodny) i poszedł na dno. Jest to sprawa niby drobna, ale jakoś tam ilustrująca niekonsekwencję sporej części komentatorów, mamy jednak lepszy numer, i to jest jedna z nowości: oto - przez chwilę - widzieliśmy w mediach "dobrego Leppera". Najmocniej strzeliła nasza ulubienica, „Gazeta Wyborcza”, która przy pomocy swoich niezawodnych anonimowych informatorów, tym razem aż z Brukseli, poinformowała publiczność, że Lepper uznany został na europejskich salonach za pragmatyka i fachowca. Teraz trzeba będzie to jakoś odkręcić, ale – nie martwmy się o gazetę – jakoś da sobie radę. Nie takie rzeczy odkręcała czy ukręcała. Może jakiś inny brukselski anonim doniesie, że ten pierwszy, chwalący Leppera, to znany pijak i konfabulator i, że Lepper wcale salonów nie olśnił, przeciwnie – podejrzewa się, że ukradł widelec w czasie oficjalnego przyjęcia. Zobaczymy.

Ale zgryz ma nie tylko „Gazeta Wyborcza”, ale też Platforma Obywatelska, która zdążyła przyznać Lepperowi honorową zdolność polityczną, oznajmiając ustami swoich liderów, że Samoobrona wchodzi do puli partii mogących – razem z Platformą – wziąć na swoje barki „patriotyczną odpowiedzialność”. Po tym wszystkim rozdzieranie szat z powodu powrotu Leppera do rządu trącić będzie na kilometr hipokryzją, bo, ostatecznie, co złego jest w zatrudnieniu pragmatycznego fachowca liderującego partii mogącej podejmować patriotyczne obowiązki?

Oczywiście robię sobie żarty, wiemy jak będzie: wszyscy przejdą nad epizodem „dobrego Leppera” do porządku , mniej więcej w taki sposób, w jaki Kaczyński spuści zasłonę milczenia na „Leppera złego”. I numer ten się uda, jak bowiem wiadomo większa część tzw. „opinii publicznej” cierpi na przypadłość zwaną utratą pamięci długotrwałej interesująco opisywaną, między innymi , przez angielskiego neurologa Olivera Sacksa (oczywiście opisywaną w wymiarze przypadków indywidualnych, nie publicznych). Utrata pamięci długotrwałej objawia się, na przykład, tak, że pacjent widząc lekarza z którym rozstał się piętnaście minut wcześniej wita go jak kogoś, kogo widzi po raz pierwszy w życiu. Na gruncie neurologii coś podobnego uważane jest za poważny feler, ale na gruncie polityki to zupełnie co innego. Bez – symulowanej rzecz prosta - utraty pamięci długotrwałej polityka jest absolutnie niemożliwa...

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
tad9
Czas publikacji:
niedziela, 15 października 2006 10:19

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/15 20:43:50:

    Trafiłem na ten niby blog przypadkiem, widzę, że tak jak w przypadku Rybińskiego, ktoś kopiuje (kradnie) czyjeś wypowiedzi i wkleja tutaj. No nic, Ziemkiewicz mimo wszystko chyba nie miałbyn nic przeciwko...

    Ale, ale... Patrzę, a tu niezła cenzura panuje. Jak Ziemkiewicz atakuje salon, to tekst w tym "blogu" się też znajdzie, ale jak nie daj Boże pojedzie po PiS, to "szukaj wiatru w polu", hehe.

    Na dodatek ta żałosna reklama innych jedynie słusznych blogów po lewej (!!!) stronie.

    Oj chłopcy, nie dość, że kradniecie, to jeszcze manipulujecie i cenzurujecie. W starych czasach zrobilibyście karierę na Mysiej. No, ale podobno stare wraca, więc nic straconego...

  • zeter1 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/15 21:26:17:

    Z tym Lepperem byłbym jeszcze ostrożny. Dopóki piłka w grze, wszystko może się zdarzyć. Jezeli prawdziwe było rozpoznanie /w sumie na większości blogów prawych/, że układowi przede wszystkim zależy na natychmiastowym ucięciu ujawniania teczek /a gadki o Polsce są dla "elektoratu"/, to zagrożenie ciągle istnieje. A najsłabszym ogniwem ciagle jest Lepper...

  • tecumseh.pl napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/15 22:50:51:

    Młynku: a dlaczegóż to nie można umieszczać na SWOJEJ stronie tych blogów, jakie chcemy? I co ma z tym wspólnego cenzura???

    A z tą częścią:
    "Bez – symulowanej rzecz prosta - utraty pamięci długotrwałej polityka jest absolutnie niemożliwa... "

    się akurat wyjątkowo nie zgadzam. Trzeba się wspiąć na wysoki poziom cynizmu, żeby w taki sposób tumanić społeczeństwo. I dopóki takie zachowania NIE są normą, dla Polski jest jeszcze nadzieja.

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 00:07:00:

    -> tecumseh.pl

    Czy felietony Ziemkiewicza są własnością właściciela tego bloga? Nie! Kradnie więc i co więcej przekłamuje jego twórczość.

  • Geralt9 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 09:48:12:

    Młynku, czy ziemkiewicz komentujac rzeczywistosc okrada ją? Gdy komentuje to co powiedzial jakis politykyk wykrada mu slowa z ust? Czy ktos w tym blogu kopiuje połacie felietonow RAZa? Nie zwrocilem na to uwagi a zapewniam cie ze pilnie sledze tworczosc obu Panów.

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 10:21:46:

    -> Geralt9

    Co Ty pier...sz?

    Weź przeczytaj co to jest prawo autorskie a później możesz wrócić do rozmowy...

    Po Twojej powyższej wypowiedzi wątpię, że zrozumiesz tekst odpowiedniej ustawy, więc może zacznij chociaż od tego:

    www.racjonalista.pl/kk.php/s,3636

    W szczególności:
    "publikowanie bez zgody autora czy właściciela praw autorskich artykułów — choćby z podaniem linku, autora i niekomercyjnym charakterem strony — JEST niewątpliwie naruszeniem praw autorskich"

    Ale jak rozumiem w Twoim bolszewickim mniemaniu ukradnięcie kilku książek (mając możliwość kradzieży kilkudziesięciu) nie jest złodziejstwem...

  • Geralt9 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 11:10:55:

    O prosze czyli wszelkie prace naukowe (w tym magisterskie) w ktorych pojawiaja sie dane autorow i tytuly na ktore sie powolujemy sa... naruszeniem prac autorskich! Odkryles afere na wielka skale młynku. Mysle ze pod presja pozwow padną wszystkie uczelnie w tym kraju.

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 11:33:42:

    OK, chyba się zagalopowałem.

    Kiedyś trafiłem na niby blog Rybińskiego, tyle, że to nie Rybiński go prowadził. Ktoś kopiował jego felietony z Rzepy i wklejał do siebie, tyle że przynajmniej wklejał jak leci.

    Teraz przypadkiem trafiłem na ten blog. Biorąc pod uwagę jego lichość (mało komentarzy, kiepski layout), brak wzmianki widocznej o autorze, za to tytuł taki jakiego używa Ziemkiewicz w Rzepie, pomyślałem że to powtórka z rozrywki.

    Tyle że dziś zagrzebałem się dalej i widzę, że to bynajmniej nie są przeklejane felietony RAZa z Rzepy.

    Poniższym przepraszam więc autora i czytelników za robienie niepotrzebnego szumu, przepraszam również za szafowanie słowem bolszewicy a w szczególności przepraszam Geralta9 za złośliwe docinki w jego kierunku, miał Pan w tym przypadku rację, ja nie, jeszcze raz przepraszam.

  • Geralt9 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 12:19:58:

    Młynku, ja juz zapomnialem ;)
    Pozdrawiam

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 12:37:11:

    -> Geralt9

    Ciesze się,
    pozdrawiam również.

    PS
    Przy okazji znlazłem bloga RAZa bo myślałem, że w necie udziela się tylko na łamach interii...

  • T-800 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 14:30:06:

    mlynek_kawowy
    > 2006/10/16 11:33:42
    > Teraz przypadkiem trafiłem na ten blog. Biorąc pod uwagę jego lichość (mało komentarzy, kiepski layout), brak wzmianki widocznej o autorze, za to tytuł taki jakiego używa Ziemkiewicz w Rzepie, pomyślałem że to powtórka z rozrywki.

    Ziemkiewicz używa takiego tytułu? A to ciekawe...

    BTW: ten blog powstał zanim Ziemkiewicz trafił do "Rz".

  • T-800 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 14:30:33:

    Tad! Wzięto Cię za Ziemkiewicza! Gratuluję! :-]

  • tad9 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/16 18:18:34:

    dziękuję, ale wolałbym być brany za siebie samego (aczkolwiek lepiej być branym za Ziemkiewicza, niż za wielu innych...)

  • tees1 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/17 10:17:39:

    Alez ten mlynek miele jezorem bez sensu o "lichosci" tego bloga. Owszem, ten blog ma wyglad spartanski, ale nie o kwiatki przeciez chodzi, tylko o tresc. A ze malo komentarzy? Hm, osobiscie uwazam, ze to z dwoch powodow. Pierwszy, to arogancja lub niezgrabnosc autora, ktory tytulem bloga swoich czytelnikow nazywa wieprzami, a swoje teksty perlami. Kto by chcial sie arogantowi wpisywac. Ja jednak zakladam brak wyczucia. Drugi powod to (zbyt) duza spojnosc tych tekstow. Nic dodac, nic ujac. Do tekstow Galby zawsze mozna sie przyczepic lub cos dodac, u Kataryny podobnie. Tu jednak panuje nieskazitelnosc. A teksty oczywiscie, nieskazitelnie bardzo dobre.

  • Mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/17 10:18:32:

    -> T-800, Tad9

    Cóż mogę dodać, wygłupiłem się, później zauważyłem swój błąd, przyznałem do niego i przeprosiłem.

    T-800: masz w tym przypadku rację. Nie wiem czemu koniecznie chciałem widzieć w tym blogu zbiór felietonów Ziemkiewicza.

    Natomiast rzeczywiście lepiej być branym za siebie samego i za siebie ewentualnie odpowiadać, co powyższym czynię...

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/17 10:36:16:

    -> tees1

    Przez lichość miałem na myśli tylko to co napisałem powyżej. Nie oceniałem wartości merytorycznej tekstów.

    Czasami dobra książka ma takie sobie wydanie. Książki nie powinno się oceniać po okładce, ale samą okładkę można chyba ocenić, prawda?

    Z resztą, nie zapominaj, że oceniałem to w kontekście bloga znanego publicysty ;)...

  • tad9 napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/17 19:51:44:

    Gwoli wyjaśnienia - to fakt, że nazwa blogu może być postrzegana jako arogancka, ale - doprawdy - liczę na poczucie humoru wpadających! Nazwa to zabieg marketingowy - kontrowersjyjna nazwa przyciąga, a nazwa arogancka skłania odwiedzających do polemiki (w związku z chęcią dokopania arogantowi), gdyby potraktować nazwę w 100 procentach serio nie wypadam najlepiej, albowiem rzucanie pereł przed wieprze jest zajęciem bezproduktywnym (ostatecznie powiedzenie o rzucaniu pereł przed wieprze mówi o czymś, czego robić NIE należy...)

  • dr_pool napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 08:52:30:

    a mnie się ascetycznośc formy podoba - słowo pisane wystarcza - najwazniejsze żeby było czytelnie...i jest;

    co do małej ilosci komentarzy - ktos wyżej napisał ze teksty są kompozycją zamkniętą - przeczyta sie i w zadumę wpadnie...
    nic więcej chyba nie trzeba? - czy "Młynki" do oceny wartości potrzebują kilkuset wpisów pod?

    pozdr
    Pool

  • Mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 12:07:07:

    > czy "Młynki" do oceny wartości
    > potrzebują kilkuset wpisów pod

    Nie, wyraźnie napisałem, że nie. Gdyby "Dr-Poole" czytały uważnie nie zadawałyby takiego pytania.

  • dr_pool napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 16:05:19:



    zatem jeszcze raz upraszam o:

    nie
    poucza
    nie

    pozdr
    Pool

  • dr_pool napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 16:09:06:


    zatem jeszcze raz upraszam o:

    nie
    poucza
    nie

    pozdr
    Pool

    przepraszam że drugi raz ale coś sie pocięło (jest w tym plus - wzrasta ilośc komentarzy zatem wartośc dla Młynków)

  • dr_pool napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 16:11:18:


    zatem jeszcze raz upraszam o:
    pozdr
    Pool

    i jeszcze raz ucinany permamentnie początek

  • dr_pool napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 16:11:44:

    nie wiem co się dzieje...

  • mlynek_kawowy napisał(a) komentarz datowany na 2006/10/18 20:38:31:

    -> Dr_Pool

    > przepraszam że drugi raz ale coś sie
    > pocięło (jest w tym plus - wzrasta
    > ilośc komentarzy zatem wartośc dla Młynków

    Wczoraj ponownie oglądałem "A teraz coś z zupełnie innej beczki". Jak nic przypominasz mi tego organizatora wyprawy w góry, który wszystko postrzegał podwójnie. Widzisz więcej niż jednego Młynka. Serwujesz dubeltowe komentarze. Widzisz również rzeczy, których nie ma (rzekomo moja teza, że ilość komentarzy świadczy o jakości tekstów). Cóż, chyba ten felieton nie tylko dla mnie był pechowy...

Dodaj komentarz