komentarze z onetu

Wpis

czwartek, 14 czerwca 2007

Jarosław Apostata w świetle źródeł historycznych (sf)

    Szanowni Państwo!

    Mroczny Wiek Lustracji - to dla historyka prawdziwe wyzwanie! Jak wiadomo w roku 2037 Trybunał Konstytucyjny wydając Ostateczne Orzeczenie w Sprawie Niekonstytucyjnego i Zbrodniczego Charakteru Lustracji nakazał zniszczenie nie tylko archiwów tzw. IPN (pamięć jego niech będzie przeklęta), ale też - dla pewności - zniszczenie wszelkich archiwów i zbiorów bibliotecznych z lat 1900 - 2036. Postanowienie to - bez wątpienia słuszne - utrudnia przecież pracę historykom. Rekonstruując historię Mrocznego Wieku Lustracji mamy do dyspozycji jedynie niezwykle szczupły zespół źródeł, które - w taki czy inny sposób - przetrwały proces Oczyszczenia. Odnosi się to i do źródeł traktujących o postaci Jarosława Apostaty, o którym dziś będzie mowa. Już z powodu deficytu źródeł postać Apostaty budzi gorące spory wśród historyków. Radykalni negacjoniści twierdzą wręcz, że Jarosław Apostata wcale nie istniał, a opowieść o nim to tylko jedna z legend Cyklu Lustracyjnego, nie mocniej oparta na faktach niż "Legenda o dobrym TW Janie - Cudotwórcy", czy "Legenda o lustratorze, w którego piorun trzasnął". Nie zgadzam się z tą teorią. Moim zdaniem Jarosław Apostata to postać historyczna, co więcej - to właśnie jego działalność dała początek legendom Cyklu Lustracyjnego.

    Otóż, z pochodzących z epoki źródeł wynika, że Jarosław Apostata był jak najbardziej realnym władcą Polski w epoce Ciemnego Wieki Lustracji. Nie wiadomo, niestety, w jaki sposób Apostata zdobył władzę. W świetle "źródła XV" najbardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza najazdu. "Źródło XV" zawiera wypowiedź niejakiej Środy, bez wątpienia odnoszącą się do rządów Apostaty, cyt.: "Trzeba zewrzeć szeregi. Barbarzyńcy nie stoją u bram naszego miasta, ale już w nim są". Rzecz mogła więc wyglądać tak: barbarzyński komes Jarosław zwany jeszcze wówczas "Kaczyńskim" (być może kaczka była zwierzęcym totemem jego rodu) najechał około roku 2003-2007 Polskę, podbił ją i ogłosił się jej władcą z tytułem "premiera". Znamy nawet nazwiska dwóch legendarnych pomagierów Apostaty - Giertycha i Leppera. Niestety  - niewiele więcej możemy o nich powiedzieć. Według przekazów legendarnych, ten pierwszy słynął z brutalności (zlikwidował między innymi niejakiego Gombrowicza - postać zdaje się głośną w tym czasie), Lepper zaś odznaczał się nadzwyczajną lubieżnością, dybiąc na cnotę szlachetnych dziewic (patrz - "Legenda o sex-aferze"). Czy legendy te zawierają coś więcej niż źdźbło prawdy? - nie wiadomo. Za to pojawiająca się w legendach postać "Macierewicza" czy "Mąciwodziewicza" (?) z całą pewnością jest fikcyjna - przypisywane mu cechy są już nazbyt nieludzkie. Nie ulega jednak wątpliwości okrutny charakter rządów najeźdźców. Potwierdza to - chociażby - "źródło VI", zawierające takie oto słowa nieznanego nam skądinąd Zygmunta Baumana: "Polityka - zdają się mówić nam nowi włodarze Polski - to tyle, co tropienie nikczemników, którzy kryją się z odmiennymi poglądami, a pręgierz, dyby, gęsior i pal to główne narzędzia naprawy Rzeczypospolitej". Wyłania się więc ze "źródła VI" i "źródła XV" jednoznaczny obraz brutalnej, barbarzyńskiej okupacji...
 
    Ale skąd się wziął przydomek "Apostata"? Otóż, jak się wydaje rządy Jarosława Kaczyńskiego miały - obok politycznego - aspekt religijny. Nowy władca propagował nowy kult - Kult Samego Dobra, którego wcieleniem się ogłosił. To przynajmniej zdaje się wynikać ze "źródła II", które przypisuje Jarosławowi Apostacie deklarację "ja jestem Samo Dobro" (aluzję do kultu Samego Dobra zawiera też "źródło IV" - o czym później). Wszystko to sprawiło, że wśród bogobojnego ludu postać Jarosława budziła grozę zgoła religijną. Dla naświetlenia tej kwestii kluczowe wydaje się wspomniane już "źródło IV" zawierające wypowiedzi niejakiego Waldemara Kuczyńskiego. Kuczyński mówi: "Czuję lęk od przyjścia do władzy dwóch braci. Mówiąc dokładniej, jednego, bo to jest jeden brat w dwóch osobach". Wynika z tego, że Jarosław Apostata już przez mu współczesnych postrzegany był jako przerażająca istota demoniczna, posiadająca nadnaturalne właściwości (jeden brat - w dwóch osobach) Nie jest to zresztą sytuacja wyjątkowa, podobne motywy spotkać można - na przykład - w "Historii sekretnej" Prokopiusza z Cezareii opisującej rządy cesarza Justyniana.  Kuczyński ("źródło IV") identyfikuje zresztą Kaczyńskiego wprost, cyt.: "Jarosław Kaczyński jest jak Lord Vader, Książe Ciemności". Trudno tu o wątpliwości. Postać "Lorda Vadera" nie występuje co prawda w żadnej ze znanych nam dziś demonologii, ale z kontekstu wynika jasno, że był to jeden z ówczesnych przydomków diabła. Potwierdza to zresztą inna wypowiedź Kuczyńskiego ("źródło IV"), cyt.: "Na podstawie demonologii wiem, że diabeł najchętniej działa przez samo dobro". Odnotujmy, że wypowiedź ta zawiera też jednoznaczną aluzję do kultu Samego Dobra, o którym mówiliśmy wcześniej. Idźmy dalej...

    Czy brutalne rządy Jarosława Apostaty i podjęta przez niego próba reformy religijnej spotkały się z oporem? Część badaczy, głównie na podstawie "źródła III" snuje teorie o ruchu sykariuszy, którzy - pod wodzą niejakiego Edelmana - walczyli z okrutną władzą. "Źródło III" zawiera - zdaniem tych badaczy - programową dla sykariuszy wypowiedź Edelmana, cyt.: "Jeśli chcemy uratować Polskę, to moją radą jest wziąć nóż i uderzyć tam, gdzie ich zaboli". Czy Edelman i jego sykariusze przyczynili się do klęski Apostaty? Trudno orzec. Tak jak nie możemy być pewni sposobu w jaki Apostata władzę zdobył, tak też nie jesteśmy pewni tego, jak ją stracił. Jedne legendy sugerują interwencję sił nadprzyrodzonych, inne legendy mówią pojawieniu się Pomazańca, który zrzucił Apostatę z tronu. O tym zdaje się mówić "Legenda o powrocie Aleksandra Wielkiego". Nie wiemy przy tym, czy chodzi - ahistorycznie - o starożytnego władcę Macedonii (a jeśli tak - to dlaczego właśnie o niego?), czy też o innego Aleksandra, któremu wdzięczna pamięć ludu przydała przydomek "Wielki". Tak czy inaczej - upadek Apostaty to początek końca Mrocznego Wieku Lustracji.

    Szanowni Państwo! Podsumujmy krótko: w świetle źródeł Jarosław Apostata jawi się jako postać, jednak, historyczna. Był to brutalny władca z epoki Ciemnego Wieku Lustracji, któremu ludowa wyobraźnia przydała cech demonicznych inspirując się wyraźnie legendami o Antychryście. Kończąc chciałbym wyrazić nadzieję, że odkryte zostaną następne źródła, które historię Apostaty pozwolą uczynić pełniejszą.  


Dziękuję za uwagę! 


Referat "Jarosław Apostata w świetle źródeł historycznych" wygłoszony został 21.03.3456 roku przez prof. Mścisława Czecha, podczas sympozjum "Mroczny Wiek Lustracji - nowe perspektywy badawcze" zorganizowanym przez Towarzystwo Wiecznej Pamięci Brutalnie Zlustrowanych.


PS

Powyższy tekścik to SF, ale czy zagraniczna publiczność, która wiedzę naszym kraju czerpie głównie ze źródeł podobnych do cytowanych wyżej źródeł II, III, IV, VI i XV nie ma aby pojęcia o Polsce zbliżonego do teorii mojego prof. Czecha? 
 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
tad9
Czas publikacji:
czwartek, 14 czerwca 2007 06:12

Polecane wpisy

  • czarny, agresywny kundel

    Niewielki czarny, agresywny kundel terroryzuje jedno z mysłowickich osiedli. W biały dzień zaatakował już dwójkę dzieci. Tylko dzięki szybkiej interwencji sąsia

  • zaległy komunikat

    uwaga: wszystkich, którzy tu jeszcze wpadają informuję, że mój blog został przeniesiony do Salonu24 i funcjonuje pod adresem: http://perlyprzedwieprze.salon24.p

  • zrozumieć Środę...

    Czy można zadowolić Magdalenę Środę? Nie, nie chodzi mi o ten rodzaj satysfakcji, o jakim mogły pomyśleć jakieś świntuchy. Pytam, czy dałoby się zadowolić Środę

Komentarze

Dodaj komentarz

  • gonzo.demon napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/14 07:54:01:

    Forma OK, ale reszta schemat, schemat, schemat ...


    gonzodemon.blox.pl

  • losiu4 napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/14 08:12:01:

    "Powyższy tekścik to SF, ale czy zagraniczna publiczność, która wiedzę naszym kraju czerpie głównie ze źródeł podobnych do cytowanych wyżej źródeł II, III, IV, VI i XV nie ma aby pojęcia o Polsce zbliżonego do teorii mojego prof. Czecha?"

    ma. I dziwie sie, ze zagranicznym dziennikarzom (o gawiedzi czytelniczej porzez litość nie wspomnę, choć usprawiedliwiam, gdyż karmiona jest papką ideolo od lat) nie jest wstyd za swój warsztat

  • geralt9 napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/14 09:27:49:

    gratuluje, fajny tekscik

  • gonzo.demon napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/14 18:08:05:

    Boje sie, ze ten typ dowcipu zdominuje Kabareton.


    gonzodemon.blox.pl


  • zly_wilk napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/14 18:35:48:

    Doskonałe!!

  • waha123 napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/15 17:33:19:

    Proponuje tak daleko nie wybiegać w przyszłosć, póki nie załatwimy podstawowych spraw..
    Proszę to przeczytać..
    wtc251.blox.pl/html
    Pozdrawiam serdecznie

  • janmucha napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/16 18:29:33:

    Swietny tekst. I w formie i tresci. Gratuluje. A Gonzo Demon nie ma racji i niech sie wypcha.
    Pozdrowienia

  • gonzo.demon napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/18 11:24:09:

    A przyszłość przeszła do historii i potwierdziła, że tekst przypomina bliżniaczo zgajenie Wolskiego w Opolu.
    gonzodemon.blox.pl



  • miramar1 napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/20 23:20:43:

    Geet-es. Patrzą na nas na zagranicznych salonach jak na buraków z pola tylko o tym głośno nikt nie mówi tu w kraju na szeroką skalę. Dobra mina do złej gry aż do zepsucia. Media zawężają światopogląd do określonej szerokości. Dostęp do informacji dla przeciętnego "śmiertelnika" jest luksusem wciąż drogim. Póki emigracja nie wróci konkret się nie przebije bo będzie jak ta opozycja - my im ustawę oni nam grabie...

  • miramar1 napisał(a) komentarz datowany na 2007/06/21 21:41:09:

    Czytam to co wyżej i widzę, że wątpię... :(

Dodaj komentarz